W drodze do Limy (gdzie już szczesliwie dolecielismy i obecnie regenerujemy sie po 12,5 h podróży) zatrzymaliśmy się na półtora dnia w Barcelonie. Jako, że każde z nas zna dość dobrze miasto, więc zwiedzanie ograniczyliśmy do kilku ciekawych barów i leżenia na plaży. No i najważniejsze, bo bym zapomniał - Oceanarium - w sumie tak nam się podobało, że po wyjściu jedliśmy tylko ryby i owoce morza, bo jak każdy wie wszystko co się zjada należy wcześniej poznać.
Nie rozpisujac sie dlugo kilka lepszych fotek z kilkunastogodzinnego pobytu:







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz